Imprezy integracyjne
NamePerl
ParadigmMulti-paradigm
Year1987?
DesignerLarry Wall
Latest Release Version5.8.8
Latest Release Date2006?1?3?
TypingDynamic
Influenced ByAWK, BASIC, BASIC-PLUS, C??, C++, imprezy integracyjne Pascal, sed, Unix shell
InfluencedPython, PHP, Ruby, ECMAScript
Operating System???
LicenseGNU General Public License, Artistic License
Website www.Perl.org
Perl???????? ?????????????Larry Wall????1987?12?18????Perl???C?sed?awk?shell scripting ??????????????????????????
Gdyby im nie przywiązano nóg do wierzchowców, nie utrzymaliby się na ich grzbietach. Jemmy szepnął do przyjaciela: — Cierpliwości, stary! Musiałbym się bardzo mylić, gdyby Old Shatterhand nie był w pobliżu. To, co właśnie zrozumieliśmy, mianowicie to, że jesteśmy głupcami, on wiedział już dziś rano. W każdym razie przybędzie z oddziałem czerwonoskórych. Postarałem się więc, aby wpadli na nasz ślad. — Jakim sposobem? — Patrz! Wydarłem sobie kawał sierści z futra i zębami rozerwałem na drobne kawałki.
— To boleć, bardzo boleć! — Co takiego? Czy trzymasz zwierzątko? — Czy pan Bob trzymać? Nie! Zwierzę trzymać pana Boba! — O niedobrze! Czy wpiło się w twoją rękę? — O tak, całe wpić się, całe! — Wyciągnij, wyciągnij tylko! — Nie, bo to bardzo boleć! — Ale nie możesz zostawić tam ręki. Kiedy takie zwierzątko się wpija, to prędko nie puszcza! A więc ciągnij! A kiedy wyciągniesz, chwyć je prawą dłonią, abym mógł zadać cios pięścią. Wyciągnął długi nóż zza pasa i podszedł do Boba. Noclegi Mielno sprzÄgĹo xara sprzÄgĹo do forda Doboszka przyjemna niespodziewanie publikuje stylistyczne wierszyki.
Gdyby im nie przywiązano nóg do wierzchowców, nie utrzymaliby się na ich grzbietach. Jemmy szepnął do przyjaciela: — Cierpliwości, stary! Musiałbym się bardzo mylić, gdyby Old Shatterhand nie był w pobliżu. To, co właśnie zrozumieliśmy, mianowicie to, że jesteśmy głupcami, on wiedział już dziś rano. W każdym razie przybędzie z oddziałem czerwonoskórych. Postarałem się więc, aby wpadli na nasz ślad. — Jakim sposobem? — Patrz! Wydarłem sobie kawał sierści z futra i zębami rozerwałem na drobne kawałki.
— To boleć, bardzo boleć! — Co takiego? Czy trzymasz zwierzątko? — Czy pan Bob trzymać? Nie! Zwierzę trzymać pana Boba! — O niedobrze! Czy wpiło się w twoją rękę? — O tak, całe wpić się, całe! — Wyciągnij, wyciągnij tylko! — Nie, bo to bardzo boleć! — Ale nie możesz zostawić tam ręki. Kiedy takie zwierzątko się wpija, to prędko nie puszcza! A więc ciągnij! A kiedy wyciągniesz, chwyć je prawą dłonią, abym mógł zadać cios pięścią. Wyciągnął długi nóż zza pasa i podszedł do Boba. Noclegi Mielno sprzÄgĹo xara sprzÄgĹo do forda Doboszka przyjemna niespodziewanie publikuje stylistyczne wierszyki.